W wyjeździe wzięło udział 59 uczestników.

Pierwszym miejscem zwiedzania  była Bóbrka a tam Muzeum Przemysłu  Naftowego i  Gazowniczego  imienia  Ignacego Łukasiewicza  połączone z  zabytkową [i ciągle czynną] Kopalnia Ropy Naftowej. Założona w XIX wieku  z inicjatywy Łukasiewicza jako 1-sza na świecie  mimo złej pogody [deszcz] oczarowała nas  swoją przestrzenią , kopankami , wiertnicami, zbiornikami na ropę , warsztatem mechanicznym, kuźnią, kieratami pompowymi, budynkiem  muzealniczym, ,oraz administracyjnym . gdzie mieści się dom Łukasiewicza, [a tam dawna Apteka z  Laboratorium i wirtualnym   laborantem .zbiór  lamp  naftowych, ekspozycja mundurów  górniczych] wszystko otoczone pięknym bujnym lasem, zadbane i przedstawione nam z pasją i zaangażowaniem.

Następny punkt zwiedzania  Iwonicz  Zdrój jedno z najstarszych  polskich  sanatoriów-malowniczy deptak, piękne budynki  sanatoryjne, i urokliwe knajpki ,gdzie można się posilić a potem już nasz docelowy Chutor Kozacki z ekspozycją licznych obrazów o tematyce kozackiej i wspaniałą obsługą.

Drugi dzień nadal deszczowy i wietrzny jedziemy Ciuchcią  Bieszczadzką z Cisnej  do Balnicy, potem przejazd Wielką Pętlą  Bieszczadzką do zapory. Widoki już jesiennych  Bieszczad  oglądamy przez okna  autokaru ale i tak robią wrażenie]  Zaporę zwiedzamy od wewnątrz przechodzimy korytarzami wewnętrznymi ,zaglądając do szybów wentylacyjnych i poznajemy pracę licznej załogi, która  zapewnia  ciągłość funkcjonowania zapory i  elektrowni następnie  spacer  po koronie  zapory   do portu ,gdzie zaokrętowani na mini stateczek odbywamy  rejs po zalewie solińskim. Opływamy wysepki a przemiły kapitan opowiada o dziejach mijanych obiektów też wojskowych-  niektóre już swój renesans mają za sobą, jak również o ludziach tam  żyjących [głównie o synu Prof. Brossa i jego bardzo kolorowym życiu. Również o  napisanej przez tegoż Pana książce.

Trzeci dzień wita nas pogodą. Udajemy się w kierunku Sanoka, a tam do Muzeum Budownictwa  Ludowego  i Parku Etnograficznego Tutaj  zwiedzamy galicyjski rynek -wchodząc do poszczególnych chat i domków  oglądamy  wnętrza; domu pocztmistrza,  pracowni szewskiej, zegarmistrzowskiej, sklep kolonialny, aptekę,piekarnię, przechodzimy obok synagogi  aby zobaczyć różne typy chat i zagród chłopskich jak również ich wnętrza.Po drodze jest cerkiew i dzwonnica słupowa. Spichlerz a także ustęp.Jest również Dwór w pełni wyposażony, obok spichlerz dworski, tartak i drewniany kościół.

Po drodze mijamy  półziemianki oczywiście przy zagrodach są ogródki .pólka uprawne, dużo drzew i kwiatów, mamy obraz życia naszych przodków. Jeszcze Sanok-rynek, Kościół z pamiątkami po  Kardynale  Wyszyńskim, pomnik Beksińskiego, urokliwe uliczki boczne, bardzo smaczny obiad w regionalnej restauracji i powrót do domu.

Bardzo dużo zobaczyliśmy i daliśmy wszyscy radę!!!

dr Maria Nobis

Fotografie: Zygfryd Olak

Udostępnij