ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2025 nr 325

11 Pro Medico grudzień 2025 nie zachowawcze prawdziwego, ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego. Nie zgadzam się również ze stwierdzeniem, że chirurg wie, że operacja w nocy obar- czona jest większym ryzykiem powikłań. Brak operatywy w nocy, w trakcie dyżuru, wynika głównie ze złej organizacji. Wracając do „no fault” pragnę zauważyć, że zasada ta jest stosowana w zupeł- nie innej kulturze medycznej niż nasza. Pierwszym elementem na drodze do „no fault” musi być wieloletnie stosowanie raportowania niepożądanych zdarzeń medycznych. Udostępnianie danych na ten temat w obrębie samych placó- wek medycznych, jak i upowszechnia- nie ich jako materiał poglądowy innym powoduje, że inni mają szansę zwery- fikować swoje postępowania i uniknąć podobnych błędów. Opracowane na tej podstawie dane statystyczne pozwalają wyeliminować szereg błędów, lub ofi- cjalnie określić, że części niepowodzeń po prostu nie da się uniknąć. W powiąza- niu z już istniejącymi danymi statystycz- nymi, zgodnie z którymi informujemy już od lat pacjentów w formularzach zgody na zabieg operacyjny w części opisującej możliwe powikłania, stanowiłyby zakres niepowodzeń, wobec których jesteśmy bezsilni. I w tych przypadkach, w razie ich zaist- nienia, na podstawie wcześniejszych poważnych porozumień, jednym głosem powinny orzekać sądy lekarskie, sądy powszechne i wszelkie inne instytucje. Tak moim zdaniem powinno wyglądać w praktyce „no fault”. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby wprzypadku nieszczę- ścia w wyniku złej organizacji, zaniedbań, nieuctwa, nierzetelności i wielu innych jego przyczyn, które zbyt często widzę jako biegły, po prostu zapłacić poszko- dowanemu bez gadania i przechodzić do porządku dziennego. To nie jest żadna dbałość o interes pacjenta. Było- by to usankcjonowaniem bezkarności. Jak dla mnie nie do przyjęcia. W kwestii zaufania uważam, że w kontakcie pacjent – lekarz zaufanie ma polegać na wierze pacjenta, że damy mu wszystko, co tyl- ko możemy: swoją uwagę, cierpliwość, zainteresowanie, ciężką pracę i staranie, żeby za każdym razem wyleczyć, urato- wać, pomóc, a nie, że jak coś zawalimy, to z całą pewnością kupimy jego milczą- ce zadowolenie. Mówiąc o turbulencjach, myślę, że miał Pan Prezes na myśli coś nie do końca przewidywalnego, nieunik- nionego. Tu pełna zgoda. To właśnie te nieuniknione, niezależnie od wszelkich starań uszkodzenie nerwu krtaniowego wstecznego podczas wycięcia tarczycy w 0,8 – 1,2% przypadków. Całkowicie zmienia się moim zdaniem sytuacja, kiedy pilot uprzedzony o wlaty- waniu we front atmosferyczny nie zmie- nia kursu, tylko pakuje się sam w kłopoty czy gdy w dzisiejszych czasach chirurg decyduje się operować dwie tarczyce rocznie i bez neuromonitoringu. Może jestem idealistą, kochającym swoją dziedzinę i medycynę w ogóle. Uważam, że najpierw musimy naprawić w wielu miejscach samych siebie i system. Dopie- ro na koniec oczekiwać, że jak coś nam się nie uda, bo kiedyś nie uda się na pewno, to sami będziemy mieli tak głębokie prze- konanie, że jesteśmy bez winy, że niko- mu nie przyjdzie na myśl włóczenie nas po sądach. „40 lat minęło” Zjazd absolwentówŚląskiej Akademii Medycznej – rocznik 1986 –wydział katowicki Zapraszamy do udziału w zjeździe absolwentów , który organizujemy 23-24.05.2026 r. w hotelu Stok wWiśle. Wkwestiach organizacji wydarzenia zapraszamdo kontaktu pod ten adres mailowy: a.kocemba@hotelstok.pl , dostępne są też numery kontaktowe: 668 017 664, 33 8564033 Ostateczne potwierdzenia rezerwacji wyłącznie e-mailowo. We-mailu odnośnie rezerwacji proszę zawrzeć: na ile nocy Państwo chcą przyjechać + data, imiona i nazwiska osóbwpokoju oraz czy płatność za pobyt będzie na paragon czy FV.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5