ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2024 / styczeń 2025 nr 315

Pro Medico grudzień 2024 / styczeń 2025 10 Prof. dr hab. n. med. Jacek Gawrychowski Ustawa z dnia 5 grudnia 1996 roku wskazuje, że lekarz to osoba posiadająca właściwe kwalifikacje, potwierdzone wymaganymi dokumentami, do udzielania świadczeń zdrowotnych, w szczególności: badania stanu zdrowia, rozpoznawania chorób i zapobiegania im, leczenia i rehabilitacji chorych, udzielania porad lekarskich, a także wydawania opinii i orzeczeń lekarskich. Anamneza: wiedza pierwotna Szarlatanerii medycznej może się przeciwstawić tylko prawdziwa, rzetelna wiedza, która pokaże pacjentom, że nie wodór w butelce uleczy ich schorzenia. Nadszedł chyba najwyższy czas na kampanię„Co Ci lekarz powie” zarówno w stosunku do dzieci, jak i dorosłych. W tej definicji brak jest jednak jakichkol- wiek wskazówek co do właściwych narzę- dzi, jakimi powinien posługiwać się lekarz w celu realizacji tych założeń. Doświad- czając przecież samemu bycia pacjen- tem, uświadomiłem sobie ongiś, że chyba jednym z najważniejszych narzędzi, któ- rymi posługuje się lekarz w swojej pracy jest jego mowa (język), jest jego sposób komunikowania się z chorym, nawiązanie z nim pewnej nici porozumienia. Wydaje mi się, że stanowi to klucz dla pozyskania zaufania chorego. Bo przecież ten lekarz za chwilę może wypowiedzieć słowa cych wątpliwości testów diagnostycznych, a także niesprawdzone lub odrzucone metody lecznicze. Jest to szczególnie nie- bezpieczne w przypadku poważnych cho- rób. Szarlataneria medyczna z reguły jest połączona z agresywną promocją. Grupą docelową dla oszustów są ludzie niemający wiedzy medycznej, ci, którzy nie uzyskali w placówkach medycznych prze- konujących dowodów dotyczących nowo- czesnych metod leczenia, ludzie o niskim stopniuwykształcenia oraz chorzy cierpiący na choroby nieuleczalne lub ich rodziny. Fałszywe informacje medyczne sprawiają, że klienci oszustów niepotrzebnie boją się leczenia i często opóźniają kontakt z leka- rzem. Tymczasem prawo do udzielania świad- czeń zdrowotnych jest zapisane w ustawie (UoZLiLD art. 58): „Kto bez uprawnień udziela świadczeń zdrowotnychpolegających na rozpoznawa- niu chorób oraz ich leczeniu, podlega karze grzywny. A jeżeli sprawca tego czynu dzia- ła w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, albo wprowadza w błąd co do posiadania takiego uprawnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozba- wienia wolności do roku”. Jest jednak nadzieja, że Rzecznik Praw Pacjenta będzie dysponował narzędziem do karania oszustów. Aktualnie kara admi- nistracyjna w wysokości 500 tys. złotych za stosowanie jawnie nieskutecznych metod na pacjentach może być nałożona jedynie na podmioty lecznicze. Nowe prze- pisy obejmą także osoby prywatne i firmy, które oferują rzekomo„zatajane przez leka- rzy” lub „cudowne” metody terapii zarabia- jącna ludzkiej desperacji niemałepieniądze. Jak można chronić ludzi chorych i zdespe- rowanych przed oszustami? Czy nie nale- żałoby się zastanowić jak przetransporto- wać współczesne doniesienia naukowe ukazujące się w czasopismach medycz- nych do ludzi z medycyną niezwiązanych, a będących potencjalnymi pacjentami? Społeczeństwo powinno być wyposażone w bezpieczną i prawdziwą wiedzę z róż- nych dziedzin. O ile nie mamy problemów z matematyką, fizyką czy chemią, to biolo- gia już jest problemem. Niemaprogramów telewizyjnych zajmujących się zdrowiem, bardzo rzadko przedstawiane są nowości medyczne czy nowatorskie operacje albo metody leczenia chorób. Szarlatanerii medycznej może się przeciw- stawić tylko prawdziwa, rzetelna wiedza, która pokaże pacjentom, że nie wodór w butelce uleczy ich schorzenia. Nad- szedł chyba najwyższy czas na kampanię „Co Ci lekarz powie” zarówno w stosunku do dzieci, jak i dorosłych. będące dla chorego nie tylko nadzieją, ale może i wyrokiem – na cierpienie, nie- rzadko kalectwo, wreszcie śmierć. Dlate- go właśnie tak ważna jest sztuka posłu- giwania się słowem. Pamiętam jak przed laty, uczestnicząc jako członek komisji w egzaminach specjalizacyjnych z chi- rurgii, na zakończenie sesji przewodni- czący – prof. Zygmunt Górka – gratulując sukcesu zdającym, miał zwyczaj mawiać – Pamiętajcie państwo, że otrzymujecie do ręki oręż do działania, za które zwy- czajny człowiek oskarżony byłby o ciężkie przestępstwo. Ale właściwe wykorzystanie tegoż oręża wymaga od lekarza wpierw starannego, spokojnego zebrania wywiadu, porozma- wiania z chorym, nawiązania z nim poro- zumienia. W przeciwnym razie pacjent po prostu nic nie zrozumie, nie nabierze zaufania do lekarza, nie powie wreszcie wszystkiego, a w konsekwencji nie zaak- ceptuje także propozycji leczenia. Minione czasy zamawiania chorób przez szeptuchy i powierzania chorych naturze bezpowrotnie minęły. Dzisiaj w XXI wieku chory stał się nie tylko przedmiotem, ale

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5